Budowanie marki osobistej – początek

Budowanie marki osobistej

Budowanie i promowanie marki osobistej to temat rzeka, który można analizować na wiele różnorodnych sposobów. Kilka słów wstępu na ten temat opisałam już we wcześniejszym tekście. Dziś chciałabym się bardziej skupić na samym tworzeniu marki, na jej formułowaniu, a promowanie zostawimy sobie na inny moment. W tym tekście znajdziecie krok po kroku rady, jak określić siebie jako markę oraz luźne wskazówki, co robić, na co zwrócić uwagę, a czego się wystrzegać 🙂

Metafor opisujących markę osobistą jest wiele. Jedna z nich mówi, że jest nią to wszystko, co mówią o Tobie, gdy wyjdziesz z pokoju. Inni mówią, że Twoja marka jest tak silna, jak najsłabsze ogniowo, które ją konstytuuje. Jeszcze inni twierdzą, że marka jest sercem Twojego biznesu. To wszystko prawda. Tylko, co zrobić, by mówili o Tobie dobrze, wszystkie ogniwa były sprawne a serce jak dzwon? Przede wszystkim dużo i starannie pomyśleć, a potem dokładnie poplanować.

Co?

To pierwsze pytanie, które należy przemyśleć tworząc swoją markę. Co chcę zrobić? Co chcę pokazać, co dać, co zaoferować? Co takiego mam w sobie? Co umiem? Co chcę powiedzieć lub czego chcę nauczyć innych? To najważniejsze pytanie, ponieważ od niego zaczyna się cała reszta dalszego planowania. Jeżeli wiesz już „co”, to pora przejść do kolejnego pytania.

Dlaczego?

Dlaczego chcesz to dać ludziom? Dlaczego jest to takie ważne, że musisz się tym podzielić. Tu warto pamiętać, że odpowiedź typu „bo ja to lubię” powinna być uzupełniona czymś więcej. Dlaczego? Bo marki nie tworzy się dla samego siebie. Jeżeli rzeczywiście chcesz na nie zbudować swój biznes, to marka ma służyć ludziom. Dlaczego coca-cola sobie tak dobrze radzi, jako marka (poza doskonałym marketingiem 😉 ), bo daje ludziom przyjemność, którą w ostatnim czasie jeszcze dodatkowo skojarzyła z ważnymi wartościami, jakimi są bliskość, przyjaźń i rodzina – daje poczucie przyjemności, bliskości, jedności innym, nie sobie. Zaspokaja potrzeby innych. Ty też zastanów się, jakie potrzeby możesz zaspokoić. Dlaczego to właśnie do Ciebie ma napisać Twój klient?

Jak?

Trzecie pytanie dotyczy już bardziej planowania działań, swego rodzaju strategii, ale jest nie mniej ważne. Jak chcesz to robić? Pisząc, udzielając się na forach dyskusyjnych, prowadząc grupę w mediach społecznościowych czy prowadząc szkolenia na żywo? Zastanów się, ponieważ to przyda Ci się, by udzielić kolejnej odpowiedzi.

Gdzie?

Otóż to. Jeżeli chcesz się udzielać na forach, to gdzie? Na ogólnotematycznych? O wszystkim? Czy na specjalistycznych? Pisać będziesz bloga? A może książkę? Szkolenia będziesz prowadzić w sieci, na żywo? Dla licznych grup czy dla mniejszych? Wszystko ma znaczenie. Każde miejsce bowiem wymaga nieco innych działań, które w dalszej kolejności należy zaplanować. W każdym też obowiązuje inna strategia komunikacji.

Marka osobista to Ty, ale nie tylko. To wiele różnych elementów.

Marka osobista to Ty, ale nie tylko. To wiele różnych elementów.

Dla kogo?

Dla kogo chcesz istnieć jako marka? Komu chcesz pomóc? Działasz dla rodzin? A może Twoim celem są zawodowcy z Twojej branży, ale na wcześniejszym etapie edukacji zawodowej? A może masz w sobie naturę mentora i chcesz wprowadzać nowicjuszy? Ustal dokładnie, kto jest Twoim celem. To ważne, żeby wiadomo było, gdzie takich osób szukać i jak do nich dotrzeć z Twoim przekazem.

Proste? Prawda, że proste 🙂 Nie ma w tym nic skomplikowanego. Wystarczy usiąść i pomyśleć, ale przede wszystkim, zechcieć zadać sobie te trudne pytania. Warto też pamiętać o tych kilku wskazówkach.

Wyspecjalizuj się – to bardzo dobry sposób, żeby się wyróżnić. Robisz meble z drewna? Rób tylko dziecięce. Jesteś blogerem, którego fascynuje świat kosmetyków? Stwórz serię artykułów o kosmetykach upiększających dla mężczyzn (jeżeli takie istnieją 😉 )

Pokaż, że jesteś dobry – wykaż się w trudnym zadaniu, pokaż, że potrafisz je zrealizować. Daj się poznać, jako specjalista, ekspert, na przykład występując na prelekcji lub biorąc udział w ważnej konferencji. Daj się poznać z efektów swojej pracy.

Działaj, zamiast mówić – nie opowiadaj, że jesteś zapalonym kolarzem – pokaż swój rower, film z trasy, albo rejestry z Endomondo. Nie mów, że jesteś wspaniałym grafikiem – pokaż swoje prace. Przykłady można mnożyć 🙂 Krótko mówiąc, działaj!

Nie bądź uniwersalny – bo jak coś jest do wszystkiego, to jest… Niestety, taka jest prawda. Oczywiście wszechstronność jest cenna, ale w tworzeniu marki lepiej postawić na konkret i wspomnianą wcześniej specjalizację. Nie bądź dla każdego, nie bądź uniwersalny, bo jesteś przez to mdły. Klienci też już zaczynają dostrzegać i co ważniejsze, doceniać wagę specjalizacji. Marka „do wszystkiego” jest odbierana jako mdła i niskiej jakości. Nie pozwól sobie na to!

Nie wychodź z lodówki – to może bardziej powinno się pojawić przy promocji, ale już teraz wspomnę. Marka, która atakuje z każdej strony, w myśl zasady „otwieram lodówkę, a tam oni”, nie budzi sympatii. Pokazuj się, ale bądź nieco ekskluzywny. Niech Twoja obecność będzie pożądana. Jeżeli straszysz z lodówki, raczej takiego efektu nie uzyskasz.

To wszystko na dzisiaj 🙂 Mam nadzieję, że wszystkie wskazówki i podpowiedzi będą dla Was praktyczne i przydatne. Ze swojej strony zachęcam do udzielenia sobie odpowiedzi na te 5 pytań. Jeżeli ktoś z Was ma takie życzenie, to można je ze mną skonsultować – służę swoją radą 🙂 Wystarczy, że prześlecie je do mnie, a z pewnością na każdego maila odpowiem.

Zachęcam Was również do zadawania pytań w komentarzach. Być może coś jest niejasne, a może coś kontrowersyjne i się z tym nie zgadzacie – śmiało! Dyskusja jest mile widziana 🙂

Do następnego!

24 thoughts on “Budowanie marki osobistej – początek

    • Te proste pytania bywają najtrudniejsze 🙂 Cieszę się, że wskazówki wydają się cenne 🙂 Polecam się 🙂

    • Dokładnie tak jest. Jeżeli chce się coś teraz osiągnąć, to wyłącznie „sobą”. Warto więc robić to z głową od początku.

  • Niby banalne a jednak dopiero jak człowiek przeczyta napisane to zaczyna się zastanawiać… I własnie tak jest w moim przypadku. Dziękuję!

    • Miło mi, że to piszesz. Dokładnie jest tak, że pewne rzeczy wydają się oczywiste, a dopiero jak się zaczyna je analizować, to pojawiają się schody. Miłego rozmyślania życzę 🙂

  • „Wyspecjalizuj się – to bardzo dobry sposób, żeby się wyróżnić.”

    Bardzo słuszna uwaga. Dla copywritera – chyba najważniejsza rzecz, coś, od czego powinien zacząć swoje myślenie o tym zawodzie. Szkoda, że parę lat temu nie poszedłem tą drogą 😉

    • Kiedyś to nie było takie oczywiste w naszym zawodzie 🙂 Dziś, gdy praktycznie każdy może się tak nazwać, specjalizacja to chyba jedyny sposób, żeby się utrzymać z dobrymi stawkami. Co więcej, ta zasada sprawdzi się również wśród blogerów, grafików i w ogóle freelancerów, warto więc ją wdrażać w swojej działalności 🙂

    • Świetnie! Cieszę się, że mogłam pomóc. Gdybyś potrzebowała konsultacji w sprawie swojego projektu to zapraszam do kontaktu. Chętnie pomogę 🙂

  • W moim odczuciu to punktem wynikowym jest to: „Pokaż, że jesteś dobry”. Właście to po ciężko pracujemy nad tworzeniem treści, aby sobie lub innym udowodnić że jesteśmy świetnymi specjalistami i pasjonatami. Że nie żal nam czasu (bo jak może być szkoda czasu na realizowanie pasji) na dalsze zgłębianie swoich tematów 🙂

    • Myślisz, że to jest siła napędowa? 🙂 Ciekawe spojrzenie. W zasadzie pasja powoduje, że stajemy się wybitni w jakiejś dziedzinie, więc czemu by tego nie wykorzystać? Można się tym podzielić ze światem, a można na tym zarabiać 🙂
      Dzięki za Twoje zdanie w dyskusji 🙂

      PS Co do tego, że czasu nam nie żal – pełna zgoda 🙂

      • Mnie w serce wpadło zdanie Jacka Walkiewicz (ha! kto się na niego od czasu do czasu nie powołuje 🙂 ) „Pasja rodzi profesjonalizm, profesjonalizm rodzi jakość. A jakość to jest luksus.”
        Powiem szczerze, że jest to dla mnie osobiste motto od samego początku blogowania. I zawsze mam jest z tyłu głowy – kiedy piszę, kiedy czytam, kiedy gromadzę materiały, kiedy myślę o rozwoju bloga… I dzięki temu chwile zwątpienia są na razie (i na szczęście) gdzieś daleko z boku 🙂

        • Dzięki za przypomnienie Jacka 🙂 Tak, to jest dobry wyznacznik. Mam wrażenie, że dziś mamy do czynienia z pseudoprofesjonalizmem, który wynika raczej z nadęcia niż z pasji. Tym bardziej cieszy, że są ludzie, którzy dbają o jakość 🙂 Mam nadzieję, że uda się nam spotkać na zawodowych ścieżkach 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: